House of cards

House of cards – czyli w bardzo luźnym tłumaczeniu „domek dla kart” To właśnie będzie tematem dzisiejszego wpisu. Temat z pozoru płytki i bez sensowny jednak doświadczenie pokazuje że noszenie i przechowywanie kart pamięci

wiąże się z posiadaniem jakiegoś sensownego opakowania na karty. Może komuś się przydadzą moje przemyślenia.

Jeśli zajmujecie się fotografią od jakiegoś czasu jak ja na pewno macie sporo kart pamięci. Nowsze aparaty produkują „większe zdjęcia” więc pośrednio wymuszają kupno nowszych i większych kart. Podobnie postęp związany z prędkością zdjęć seryjnych czy filmowaniem w 4K wymusza na nas kupno większych i szybszych kart. Wspominałem  o tym pisząc o wywalaniu starych kart. Część z tego co mamy w domu z całą pewnością wciąż nadaje się do fotografowania i z cała pewnością wciąż zabieramy je ze sobą na zlecenia i wyjazdy. I tu pojawia się problem jak zapanować i uporządkować nasze karty gdy na wyjazd zabieramy ich koło trzydziestu ?

Sposobów zapewne jest tye co fotografów. Ja przechodziłem też już przez różne rozwiązania. Osobne pudełeczka w jakich sprzedawane są karty – wariant słaby pudełka plątały się w kieszeni torby lub plecaka, szanse na zgubienie karty były też nie małe a oddzielenie kart zapisanych od pustych bazowało na wkładaniu ich do różnych kieszeni co i tak się nie sprawdzało bo kieszenie najczęściej po jakimś czasie myliłem. Szybko zrezygnowałem z takiego rozwiązania i zacząłem szukać czegoś innego.

Następny etap w dzierżeniu moich kart pamięci to były specjalne plastikowe pudełeka mniej lub bardziej szczelne i pancerne. Tak więc HAMA, PELICAN, JJC – różne pudełka na osiem lub 12 kart. Z jednej strony zaletą było to że dobrze opakowane, że pudełko pancerne, że uszczelniane wodoodporne itp itd ale…. bez przesady.
Karty SD wbrew pozorom nie należą do tak bardzo bojących się upadku ( serio – możecie spróbować upuścić kartę z 1,5 metra – oczywiście na własną odpowiedzialność) Jeśli chodzi o zabezpieczenie przed wilgocią tez bym się tak bardzo nie stresował. Wadą tych pudełek było to że były ciężkie a wpychanie je w ścisłe gumowe lub plastikowe przegródki narażało karty na rozwarstwienie i rozklejenie. To z kolei mi się nie podobało.

 

Aż w końcu podpatrzyłem u kolegi Think Tank SD Pixel Pocket Rocket. I kupiłem pierwszy żeby sprawdzić jak mi się spodoba. Mały portfelik na 9 kart SD ( 3 rzędy po trzy kieszonki ) rozmiarem zbliżony do niewielkiego smartfona. Całość uszyta z materiału Diamond rip-stop z wykończeniem czerwoną tasiemką i jakąś impregnacją od wody. Z jednej strony przezroczysta kieszonka na wizytówki – co jest genialnym pomysłem. Mam tm zawsze garść swoich wizytówek i ewentualnie dokładam do kieszonki cudze wizytówki. To tez daje nam jakiś komfort, że gdy zgubimy opakowanie z kartami to jakiś domyślny znalazca będzie miał jak się z nami skontaktować.

portfel na karty pamięci Think Tank Pocket Rocket

Do portfelika doszyta jest pętelka a całość jeszcze ma około 20 centymetrową tasiemkę z dwoma plastikowymi karabinkami na każdym z końców. Portfel otwieramy na rzepa rozwijamy i mamy dostręp do naszych 9 kart. Karty są poukładane w przezroczystych kieszonkach z grubej folii. To też fajna sprawa bo spokojnie możemy rozdzielić karty pełne od pustych. Wystarczy je odwrócić naklejką do tyłu i już mamy sygnał że jest to karta pełna. Z kolei sięgając po nową od razu wiem czy wkładam do aparatu bardzo szybką kartę bo będe fotografował dynamiczne wydarzenia czy małą i wolną bo będę sobie od czasu do czasu robił zdjęcie.

portfel na karty pamięci Think Tank Pocket Rocket

Rozmiar telefonu pozwala to sobie włożyć w kieszeń a na wszelki wypadek żeby nam się gdzieś nie zapodziało tasiemką przypiąć do szlufki. Myślę że nie da się napisać bardziej obszernej recenzji na temat POCKET ROCKET 🙂 Ma spełniać swe zadanie czyli przechowywać fajnie karty SD i spełnia je należycie. Jest przyzwoicie uszyte nie ma problemu z rozdzieleniem kart zapisanych od kart czystych a do tego jest małe a nie ciężkie i zawalaste. Efekt jest taki, że dokupiłem trzy kolejne i teraz używam w zasadzie tylko tego do moich kart.

Think Tank ma w ofercie jeszcze tego typu portfele na baterie albo karty CF. Nie używałem ich ale sądzę że między wersją na CF a wersją na SD różnicy zbyt wielkiej nie ma