Planowanie czy przypadek

Kilka dni temu wróciłem z Alp Szwajcarskich. Spędziłem tam ponad tydzień wykonując jesienne zdjęcia w górach.
Jednym z celów oprócz rejonu Engadine były okolice Zermatt. Przede wszystkim ze względu na górujący nad tym miastem samodzielny szczyt jakim jest Matterhorn. Góra uznawana za jedną z piękniejszych na Świecie a na pewno za jedną z piękniejszych w Europie.

Jak wygląda przygotowanie do takiego wyjazdu ? Czy zdjęcia cą wynikiem przypadku i zbiegu okoliczności czy planowania ? Te pytania często padają czy to bezpośrednio w rozmowie czy podczas fotowypraw.

W 2007 roku na Szpicbergenie fotograf pracujący dla National Geographic – Paul Nicklen powiedział mi, że sporą część zdjęć planuje jeszcze przed naciśnięciem spustu. Przyznał, że w teren jedzie z zaplanowanymi kadrami a część z nich rysuje sobie w kajeciku jako szkic zanim jeszcze wykona zdjęcie. Zdziwiło mnie to bardzo, ale rzeczywiście takie rzeczy jak ułożenie horyzontu, pozycja zwierzaka na zdjęciu, kształt góry na drugim planie. wszystko to jesteśmy w stanie zaplanować z grubsza jeszcze zanim przystąpimy do robienia zdjęcia. Gdy się nad tym głębiej zastanowić, rzeczywiście większość zdjęć krajobrazowych czy przyrodniczych jesteśmy sobie w stanie wyobrazić zanim wykonamy zdjęcie i zdecydowanie zaplanowanie obrazu w naszej głowie jeszcze przed naciśnięciem spustu migawki pozytywnie wpłynie na efekt finalny.

Na przykładzie ostatniego wyjazdu postaram się opisać jak wygląda to w moim przypadku. Jaki wpływ miało planowanie wyjazdu na przywiezione zdjęcia i czy jechałem już po „gotowe kadry” czy zdjęcia powstawały dopiero w terenie.

Generalnie staram się doprowadzić do sytuacji aby jak najmniej rzeczy zależało od przypadku. Oczywiście są takie rzeczy na , które nie mamy wpływu. Pogoda, zachmurzenie, mgła, To czy wschód będzie ładny i kolorowy czy nie, czy woda w stawie zamarznie czy jeszcze zachowa ciekły stan i będzie doskonale odbijało to co ponad taflą wody. Każdy wyjazd zaczyna się od przygotowań tak aby na miejscu jak najmniej rzeczy było kwestią przypadku. Oczywiście na całą masę rzeczy nie mamy wpływu jednak wiele zależy od naszych przygotowań.

Przed samym wyjazdem staram się odpowiedzieć na pytania CO, GDZIE, KIEDY

Co będę fotografować ? Gdzie będę fotografować? Kiedy będę fotografować ?
Marcin Dobas Matterhorn fotografia górska

Oczywiście jak zwykle sa dwie szkoły. Jedni twierdzą, że przygotowanie polegające na przeglądaniu zdjęć ma same wady. Podstawowa polega na tym, że nie jedziemy w teren ze świeżym umysłem tylko gdy naoglądamy się zdjęć – podświadomie będziemy kopiować cudze kadry. Możliwe, że to słuszne spostrzeżenie. W moim odczuciu jednak większą stratą będzie, gdzy ominiemy jakięś ciekawe miejsce podczas naszej podróży ponieważ nie przygotowaliśmy się dostatecznei do wyjazdu.

Najpierw zaczynam od wybrania tematu – w tym przypadku oczywiście mówimy o zdjęciach w Alpach. Jednym z ładniejszych szczytów w tych górach jest Matterhorn inaczej znany jako Monte Cervino.
Kolejnym krokiem jest kwestia wyboru miejsca. Wiadomo co będziemy fotografować, ale znaczenie ma gdzie rozstawimy nasz statyw. Pora więc na przeszperanie mapy w poszukiwaniu najlepszej „miejscówy”
Odpowiedź na pytanie CO będziemy fotografować jest bardzo ważnaale jeszcze ważniejsza jest odpowiedź na pytanie „skąd” będziemy to coś chcieli sfotografować.

Interesować nas będzie skąd możemy wykonać zdjęcie na szczyt, czy coś będzie nam zasłaniało widok czy nie, w którym kierunku skierujemy nasz aparat i wreszcie jak „porusza” się słońce i księżyc na nieboskłonie.
Warto zacząć od przeanalizowania map topograficznych danego rejonu. Oczywiście przed wyjazdem powinniśmy się zaopatrzyć w papierową wersję mapy. Jednak podczas planowania spokojnie możemy posłużyć się mapami dostepnymi w internecie. Najpopularniejsza zapewne to Google Maps – z włączoną opcją pokaż TEREN. Ja bardzo często korzystam z mapy, którą drzę wielkim zaufaniem czyli OPEN STREET MAPS, a dokładniej OPEN TOPO MAPS

mapa_marcin_dobas_porady_1000

 

 

Od pytania na temat ułożenia słońca i księżyca przechodzimy płynnie do pytania kiedy. Kiedy będzie najdogodniejsza pora na wykonanie zdjęcia. Czy mamy odpowiedni dzień na zdjęcia nocne, czy słońce o wschodzie lub zachodzie będzie nam sprzyjało, czy będziemy fotografować pod światło ? Wreszcie kiedy będzie najlepszy moment aby wykonać daną fotografię. Tu z pomocą przychodzą aplikacje, wcześniej przeze mnie opisywane z programami TPE i Exsate Golden Hour na czele. Zatem przed wyjazdem sprawdzam GDZIE najlepiej ustawić się w danym miejscu z aparatem aby naciskając spust migawki wykonać zdjęcie które wcześniej planowałem, oraz – co najważniejsze KIEDY lub w jakich godzinach mam się spodziewać wschodu, zachodu czy choćby Złotej godziny.

Kiedy to również kwestia, dnia w którym dane miejsce odwiedzimy. Na tę decyzję może wpływać wiele czynników takich jak pływy, fazy księżyca czy choćby pogoda. Warto – zwłaszcza w górach – pilnować prognozy pogody, ponieważ nie tylko wpłynie to na nasze zdjęcia ale może również na nasze bezpieczeństwo.

program_dla_fotografowa_marcin_dobas

Jak widać na tym przykładzie, rzadko kiedy które zdjęcie jest dziełem tylko i wyłącznie przypadku. Oczywiście wiele zależeć będzie od tego czy szczęście nam sprzyja czy nie ale im więcej jesteśmy w stanie zaplanować jeszcze w domu przed wyjazdem tym większe szanse na to, że z wyjazdu przywieziemy udane kadry. Wiem, gdzie wyjść, o której zacząć wędrówkę. Gdzie rozbić namiot aby wykkonać zdjęcia o zachodzie, zdjęcia nocne czy wreszcie zaplanowane zdjęcia o wschodzie słońca. Dobre zaplanowanie zdjęcia spowodowało, że doskonale wiedziałem o której godzinie wyjechać z Mediolanu tak aby dotrzeć do Zermatt i jeszcze tego samego dnia wygramolić się z całym dobytkiem w odpowiednie miejsce.

Poniższe fotografie również pokazują efekt przygotowań. Za pomocą takich narzędzi jak Open Topo Map i Exsate Golden Hour jestem w stanie znaleźć jezioro z którego brzegu powinien roztaczać się dobry widok na okoliczne szczyty. Jezioro tak położone aby o wschodzie lub zachodzie słońce sprzyjało wykonaniu fotografii i oświetlało szczyty a nie znajdowało się wprost w obiektywie.

Autumn reflections on the lake Lej da Staz, Engadine Saint Morit
Autumn reflections on the lake Lej da Staz, Engadine Saint Morit

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. widać, że te przygotowania owocują, bo zdjęcia są niesamowite. nie mogłam oderwać od nich oczu, absolutnie piękne są. gratuluję i podziwiam szczerze. 🙂
    pozdrawiam.

  2. Zdjęcia krajobrazowe to jedne z tych, które często najlepiej definiują wrażliwość fotografa. Popieram, że o ile zawsze wyprawa fotograficzna powinna przynieść należne plony, o tyle warto się do niej odpowiednio przygotować. Aplikacja pokazująca „złotą godzinę” to krok dalej ku wygenerowaniu zdjęcia na zamówienie, trochę jak (zaryzykuję) z automatu. Czy takie zdjęcie, zaplanowane, przewidywalne cieszy tak samo jak to, które jest zrobione świetnie i przypadkowo? 🙂

    1. W sumie nie wiem 🙂 Cieszy każde udane zdjęcie 😀 a czy udane bo akurat przypadkiem coś dopisało czy udane bo coś z planowanych rzeczy się sprawdziło – pewnie już jest bez znaczenia 🙂

  3. Bardzo ciekawe porady. Co prawda z fotografią krajobrazową mam do czynienia tylko od święta, gdy jadę 2-3 razy w roku w góry, ale warto być świadomym fotografem w każdej dziedzinie, nawet jeżeli nie jest ona dominującą. Przy następnym wypadzie w Alpy (Silvretta) będę o tym pamiętać i postaram się zastosować do rad. Dzięki 🙂