Lepszy aparat lepsze zdjęcia…

lepszy aparat

 

Podobno 65 procent dobrego zdjęcia to talent umiejętności fotografa,    30  procent to  ciekawy kadr a zaledwie  5 procent to sprzęt. Czy tak jest oraz jak to zmierzyć – nie wiem…

Aby robic ciekawsze i atrakcyjniejsze zdjecia przede wszystkim trzeba inwestowac w wiedze i umiejętności na drugim miejscu warto pomyslec o samym fotografowaniu zainwestowac w wyjazd lub plener fotograficzny.. na którym można w pełni poświęcić się robieniu zdjęć

Dopiero na szarym końcu jest sprzęt i ten ma najmniejszy wpływ na jakość naszych fotografii… Oczywiście ma, nie ma wątpliwości że sprzet ułatwia robienie zdjęć jednak pytanie na ile poprawia jakość samego zdjęcia….

Przy okazji ostatnich premier na Photokinie bardzo często wśród fotografujących obserwować można pewnego rodzaju pęd i  pogoń za coraz to nowszymi korpusami . Bo mniej szumią bo wyższe użyteczne ISO bo matryca inna,m bo 8 klatek na sekundę, bo filmowanie HD itp itd…. Z resztą nawet przeglądając obecnie aukcje na portalach aukcyjnych czy to polskich czy zagranicznych

Widać „wysyp” używanych aparatów bo już przestały „robić zdjęcia” Tkwi w narodzie dziwne przekonanie że nowszy lepszy aparat to nowsze lepsze zdjęcia. Takie przeswiadczenie jest oczywiscie wygodne dla korporacji sprzedających aparaty fotograficzne, jednak rozczarowanie fotografa jest bolesne „zainwestowałem w nowy korpus alemoje zdjecia nie sa lepsze” moze pora kupic nowy obiektyw ?

I tak w kółko i kółko.. coraz więcej inwestycji coraz mniej postępów….

Po co zatem topić kasę w coś co przyniesie mało wymierny efekt ?

No właśnie nie wiem.. I nie potrafię tego zrozumieć

Po co ten wywód ? – a no po to, że chcę pokazać coś co zawsze powtarzał mój znajomy.. Więcej zyskasz jeśli zamiast nowego body wydasz te pieniądze na fotografowanie

Stąd właśnie pomysł na KIWI PHOTO EXPEDITION czyli wielką ucztę fotografii przyrodniczej na samym końcu Świata…. W moim odczuciu fotograficzna wyprawa w miejsce które jest rajem dla fotografia krajobrazowego i fotografa przyrodniczego jest dużo lepszą inwestycją niż przesiadka do innego systemu fotograficznego czy zamiana D200 na D700…

Raz, że poświęcając kilka tygodni na ciągłe robienie zdjęć automatycznie rozwijają się nasze umiejętności
dwa, że wracamy z FOTOGRAFIAMI !!! a tworzenie fotografii jest chyba podstawową rozrywką w tej dziedzinie sztuki 🙂

Zatem zamiast zmieniać system i wyprzedawać obiektywy inwestuję w plener i swoje umiejętności…. I jakoś jestem przekonany, że to słuszniejsza decyzja niż pogoń za idealną lustrzanką,,,