Wyrzuć stare karty

W czerwcu realizowałem zlecenie w Szwajcarii. Miałem sfotografować „Jetboat” pływający po jeziorze Brienzersee. Szybka motorówka pędząca w ślizgu 

po alpejskim jeziorze, która w ramach uatrakcyjnienia rejsu wykonywała obroty 360stopni. Do dyspozycji miałem drugą identyczną łódź, na którą mogłem wejść z minimalną ilością sprzętu i z niej fotografować drugą motorówkę. Łodzie pływały z pełną prędkością wzajemnie się mijając, wyprzedzając i wykonując obrót za obrotem. Przygotowałem się, ustawiłem szybkie zdjęcia seryjne, czyli 10 kl/s wybrałem kadr wcisnąłem spust migawki zrobiłem serię, puściłem spust, nacisnąłem ponownie i….

Konsternacja, zdziwienie

Zamiast znanego dźwięku serii 10 klatek na sekundę który potem lekko zwalnia.

Aparat ledwie zipnął.

Zaczął serię i niemiłosiernie zwolnił do jednej (? !)klatki na kilka sekund. Motorówka śmigała obok mnie kręcąc piruety a ja tylko zastanawiałem się kiedy po rak kolejny usłyszę trzask migawki i co jest nie tak z aparatem.

Oczywiście z aparatem wszystko było w porządku. Po chwili sprawdziłem slot kart okazało się że spokojnie spoczywa wewnątrz karta klasy czwartej, która biedna i spocona nie radziła sobie z zapisem plików RAW+JPG blokując aparat a mi uniemożliwiając wykonanie zdjęć. Szybka zmiana karty pamięci na łodzi pozwoliła mi na wykonanie zdjęć.

Jeśli zajmujecie się fotografią cyfrową od dłuższego czasu, z cała pewnością dorobiliście się sporego zapasu kart pamięci. Macie w swej torbie starsze karty o mniejszej pojemności i najnowsze, o większej ilości miejsca na zdjęcia. Oprócz pojemności karty mają również inne parametry i te też zmieniały się w czasie. Ta, o której dziś chciałbym coś napisać to prędkość zapisu i odczytu.

Prędkość to parametr do, którego często nie przykładamy wagi wychodząc z założenia, że najwyżej zdjęcia będą nam się dłużej zgrywały na komputer, jednak na przestrzeni czasu nie tylko karty się zmieniały. Zmieniały się też aparaty oferujące coraz szybszy zapis zdjęć seryjnych, coraz większą wagę plików i wymagające kart, które pozwolą na błyskawiczne opróżnianie bufora w aparacie.

Sprawdźcie więc swe stare karty i jeśli macie wśród nich przedstawicieli powolnych staruszków to wyrzućcie je. Może nie koniecznie do kosza, niech służą za pendrive, albo podarujcie je komuś bliskiemu. Wyrzućcie je natomiast z Waszego sprzętu foto. Dlaczego ?

Otóż dlatego, że najprawdopodobniej w najmniej odpowiednim momencie taka karta trafi do Waszego aparatu niwecząc całe zlecenie czy okazję na zrobienie dobrego zdjęcia. A zanim się zorientujecie co jest nie tak i tak będzie już za późno.

i-lexar-professional-sdhc-32gb-2000x-uhs-ii-lsd32gcrbeu2000r

Jak to wygląda w praktyce możecie zobaczyć na poniższych filmikach. Do najnowszego korpusu czyli Olympus OM-D E-M1 Mark II osiągającego 15 klatek na sekundę w trybie mechanicznej migawki włożyłem różne karty aby pokazać jakie znaczenie ma prędkość zapisu. Jeśli korzystacie ze zdjęć seryjnych i chcecie „złapać” odpowiedznią chwilę tylko szybkie karty pozwolą na pełne wykorzystanie możliwości aparatu i nie będą go blokować. Jak to działa ? Aparat wykonuje zdjęcia seryjne trzymając w swej wewnętrznej pamięci świeżo wykonane zdjęcia. Ta wewnętrzna pamięć to bufor gdzie cały czas dopisywane są zdjęcia. Równolegle z buforu zdjęcia przenoszone sa na kartę. Jeśli z taką samą prędkością zdjęć przybywa co ubywa – bufor się nie zapełni. Jesli jednak ubywa wolniej następne zdjęcie aparat będzie mógł wykonać gdy w buforze pojawi się miejsce czyli, któreś z poprzednich zdjęć zostanie „przerzucone” na kartę pamięci. Ot cała filozofia. Tak długo jak zdjęcie z zapełnionego bbufora nie zostanie przerzucone na kartę – aparat nie ma gdzie trzymać świeżo wykonanej fotografii – więc w ogóle jej nie wykona.
Na początek karta Lexar® Professional 2000x SDHC™/SDXC™ UHS-II z zapisem do 300MB/s. W aparacie ustawiony RAW + JPG

OM-D E-M1 Mark II + Lexar 2000x
OM-D E-M1 Mark II + Lexar 2000x

 

 

 

 

 

A teraz dla porównania ten sam aparat i takie same ustawienia jednak z kartą klasy IV w środku. To co doprowadzi nas do stanu (eufemistycznie mówiąc) irytacji to prędkość aparatu po „zapchaniu” bufora oraz czas opróżniania tego bufora i gotowości aparatu do pracy z pełną prędkością.

OM-D E-M1 Mark II + Kingstone klasy IV
OM-D E-M1 Mark II + Kingston klasy 4

 

 

 

 


Swoją drogą prędkość zdjęć seryjnych w tym aparacie jest imponująca podobnie jak pojemność bufora. Mam nadzieję, że dzięki tej historii i krótkiej prezentacji dlaczego prędkość karty ma znaczenie – pozbędziecie się starych wolnych kart ze swego sprzętu fotograficznego i – o ile oczywiście wykorzystujecie zdjęcia seryjne – zaopatrzycie się w karty o większej prędkości zapisu / odczytu